<title_newspaper="Zielony sztandar">
<title_article="Watykan w jednym szeregu z podżegaczami wojennymi">
<author_1="k.">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="6">
<date="1950-06-25">
<period="t">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Rosnąca z każdą chwilą w całym świecie liczba podpisów pod apelem sztokholmskim Stałego Komitetu Kongresu Obrońców Pokoju w sprawie zakazu broni atomowej doprowadziła do szału imperialistycznych podżegaczy wojennych. Za wszelką cenę i wszelkimi sposobami usiłują oni storpedować akcję zbierania podpisów.
Imperialistom pośpieszył z pomocą Watykan, który uruchomił wszystkie swe siły do walki z ruchem pokoju. We wszystkich krajach wyższa hierarchia kościelna zajęła wyraźnie wrogie stanowisko wobec akcji zbierania podpisów pod apelem sztokholmskim. Do zbojkotowania tej akcji nawołuje działająca na rozkaz Watykanu prasa katolicka w krajach kapitalistycznych. W krajach, w których rządzą „katolickie” partie chadeckie, jak we Włoszech, Francji, Austrii, Belgii, ruch w obronie pokoju zwalczany jest ze szczególną zaciekłością, a jego zwolennicy prześladowani i zamykani do więzień. Wśród zachodnio-niemieckich rewizjonistów i krzykaczy nawołujących do krucjaty przeciw Związkowi Radzieckiemu i krajom demokracji ludowej prym wiodą cieszący się wielkimi łaskami Watykanu „katolicy” spod znaku „premiera” Adenauera. Dodajmy do tego częste wizyty wysłanników amerykańskich i czołowych przedstawicieli wojującej reakcji europejskiej u papieża, a będziemy mieli całkowity obraz polityki Watykanu. Polityka ta sprzęgła się całkowicie z polityką amerykańskich kapitalistów — o czym zresztą prasa amerykańska pisze ostatnio bez żadnych ogródek.
Społeczeństwo polskie śledziło z uwagą zachowanie się katolickiego kleru w czasie przeprowadzania akcji zbierania podpisów pod apelem sztokholmskim w naszym kraju. Trzeba przyznać lojalnie, że ogromna większość księży podpisała apel sztokholmski, dając tym wyraz swej solidarności z całym narodem polskim. Co więcej, bardzo wielu księży wzięło czynny udział w akcji zbierania popisów współpracując z Komitetami Obrońców Pokoju i nawołując wiernych do składania podpisów.
Z przykrością dowiadujemy się, że w bardzo nielicznej grupie tych, którzy odmówili podpisania apelu sztokholmskiego znaleźli się wszyscy biskupi polscy. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>